Rzeczką szanty płyną 26.08.2017 (sobota)

Wraz z Gminą Walim oraz Centrum Kultury i Turystyki mamy ogromną przyjemność zaprosić na Imprezę Plenerową „RZECZKĄ SZANTY PŁYNĄ”, która odbędzie się w Sowiej Grapie .

Wspaniałe Zespoły, utalentowani artyści, znane piosenki żeglarskie, pieśni kubryku i ballady w najlepszym możliwym wykonaniu już w ostatnią sobotę wakacji.

Dnia 26.08.2017 łączymy Góry z Morzem !!!

Klimatyczny szantowy dzień w samym centrum gór sowich rozpoczynamy o godzinie 13.00.

Jako pierwsza zaprezentuje się Grupa Szantowa Najlepszy Tim ze Świebodzic, następnie Zespół Szantowy Grupa Dużego Ryzyka Z Wałbrzycha.

Koncert A Cappella zaserwuje nam wspaniały zespół Banana Boat, a zwieńczeniem wspólnego dnia będą – uwaga, uwaga….- cudne i nieraz sentymentalne chwile z P. Dominiką Żukowską i P. Andrzejem Koryckim.

Odliczamy dni……
Przybywajcie, słuchajcie, śpiewajcie i odpoczywajcie razem z nami u podnóża Wielkiej Sowy. Wstęp wolny.

Magda i Witek z Sowiej Grapy
Rzeczka 38, gmina Walim
www.sowiagrapa.pl

Zapisy na wyjazd i noclegi u Waldiego.

Na Żuławy

Nasza DZ-ta będzie w sierpniu pływać po Żuławach; od Iławy przez Jeziorak, kanały, Elbląg, Zalew Wiślany oraz tam gdzie się przydarzy…..
Osoby zainteresowane niech się kontaktują ze Sławkiem Balińskim lub Ryszardem Strugałą.

Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia Świdnicki Klub Żeglarski „QBRYG” – 9 czerwca 2017 o 19:00

Stowarzyszenie Świdnicki Klub Żeglarski „QBRYG” Świdnica 22.05.2017 r.

ul. Kraszowicka 65 B,

58-100 ŚWIDNICA

NIP: 884 25 91 483

Zawiadamiam, że w dniu 09.06.2017 o godz.19:00  odbędzie się:

WALNE ZEBRANIE CZŁONKÓW STOWARZYSZENIA ŚWIDNICKI KLUB ŻEGLARSKI „QBRYG”.

Zebranie odbędzie się w siedzibie klubu tj. w Świdnicy przy ul. Kraszowickiej 65 B. Zgodnie z § 26 ust 2 statutu, w przypadku stwierdzenia braku kworum następne walne zebranie odbędzie się w tym samym miejscu o godzinie 20:00. Prosimy o uregulowanie zaległych składek członkowskich na nr konta: PKO BP SA : 33 1020 5138 0000 9702 0087 1665

Informuję ponadto, że istnieje możliwość przekazania na rzecz naszej organizacji 1% podatku dochodowego od wszystkich form opodatkowania. W tym celu należy podać w podatkowym zeznaniu rocznym nazwę klubu i nr KRS: 0000238207.

W programie zebrania będzie:

Przedstawienie sprawozdania Sądu Koleżeńskiego.

Przedstawienie sprawozdania Komisji Rewizyjnej.

Przedstawienie sprawozdania merytorycznego i finansowego Zarządu.

Dyskusja nad podjętymi tematami.

Osoby które nie opłaciły składek wzywa się do uregulowania zaległych składek członkowskich do 9.06.2015. Nie dotyczy to członków honorowych i wspierających, którzy nie płacą składek.

Jeśli ktoś jest członkiem lecz nie był związany z Klubem przez dłuższy czas i chce odnowić kontakt to sprawy zaległych składek są do ustalenia.

Członkowie którzy chcą pozostać w Klubie lecz na innych zasadach mogą zostać „członkami wspierającymi” lecz muszą się w tej sprawie zdeklarować.

Prosimy o kontakt w tej sprawie. Osoby chcące należeć do Klubu muszą się zdeklarować.

Brak uregulowania zaległości będzie skutkował o skreśleniem z listy członków Klubu zgodnie z § 16 ust 1 pkt 4, z § 18 ust 1 pkt 6 statutu.

Skreślenia z listy lub zawieszenie członkostwa dokona Zarząd na Zebraniu Zarządu w dniach po Walnym Zabraniu, zgodnie z § 29 ust 1 , oraz § 30 ust 1 pkt 6 i opublikuje na klubowej stronie internetowej listę aktualnych członków.

Osoba, która utraciła członkostwo w wyniku uchwały Zarządu Klubu może wnieść w ciągu 30 dni od daty opublikowania aktualnej listy członków odwołanie do Walnego Zebrania za pośrednictwem Zarządu. Do czasu rozpatrzenia odwołania prawa członkowskie tej osoby pozostają w zawieszeniu.

W imieniu Klubu

kmdr SŚKŻ „QBRYG” Sławomir Baliński

Potrzebujemy jakieś meble do klubu ?

Osoby które nie opłaciły składki za 2016 proszę o wykonanie przelewów.

Składka wynosi 180 zł za rok oraz 18 zł za członka rodziny i 100 zł za niewypracowane godziny bosmańskie.

Osoby które nie pamiętają kiedy ostatnio płaciły składkę mogą przelać 360 zł na początek.

 

Życzenia świąteczne

Radosnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych.

Życzymy szczęścia, zdrowia i dostatku, a od bliskich i znajomych: ciepłych uczuć i czynów.

Na pisance jest kotwica, która bywa zwana krzyżem św. Klemensa lub krzyżem marynarskim.

Z wyroku cesarza Rzymskiego, do Klemensa (którego cenił sam św. Piotr) uwiązano kotwicę i wrzucono do morza.

Tak mówi legenda więc kotwica jest związana z Jego męczeńską śmiercią.

Kotwica to pradawny symbol chrześcijański używany w czasach pierwszych chrześcijan, na równi z krzyżem. To piękny symbol o wielu znaczeniach.

 

Zadumy nad Męką Pańską i odpoczynku w Święta

dla wszystkich sympatyków i członków Klubu

w imieniu Klubu życzy Zarząd

Opis Trasy

Pomysł rejsu zrodził się jak zwykle podczas długich zimowych „morskich opowieści” w klubie. Dyskusje toczyły się w piątki a głównym ich inicjatorem był nasz Szkutnik. Kiedy już plan rejsu był gotowy został do załatwienia tylko jeden mały szczegół, nasza DZ po kilku poprzednich wyprawach wymagała gruntownego remontu. Szkutnik swoim zwyczajem chwycił za „czujnik” i tak do wymiany poszły ławki, kawałek burty i stępka. Prace w pełnym wymiarze godzin trwały 5 miesięcy i tutaj podziękowania dla wszystkich osób które przyłożyły rękę do remontu.

Na koniec 12 warstw lakieru Epifanes Clear Varnish oraz 4 warstwy antyfulingu Epifanes Kupferbronze ale o tym będzie później. Tak więc po licznych przygotowaniach w dniu 25.06.2016 kol. Waldi przyjeżdża pod klub swoją najmniejszą zabawką i holuje do Malczyc. Na miejscu slipowanie przebiega bez większych problemów ale okazuje się że Odra ma bardzo niski poziom wody i zaraz po wypłynięciu wchodzimy na pierwszą mieliznę. Na Odrze i podczas całego rejsu brak praktycznie innych jednostek. Spotykamy tylko jedną barkę która płynie do Niemiec na stałe oraz dwie techniczne barki na Noteci które umacniają wybrzeże i koszą szuwary. Na Noteci mijamy jeszcze nieliczne kajaki. Na Noteci niesamowita przyroda, rozlewiska, ptaki, a brzeg oddalony i niedostępny.

Wszystkie noclegi śpimy na DZ a przed deszczem osłania nas płachta rozpięta na specjalnie przygotowanej belce widocznej na zdjęciach. Mamy też piątą wersję specjalnie uszytego tentu, ale go nie używamy, poczeka na dalsze wyprawy kiedy warunki będą gorsze. Krzysiek i Zbyszek odkrywają że do spania najlepiej nadaje się kabinka bagażowa na dziobie i po dwóch tygodniach wspólnego spania trudno ich z niej wyciągnąć. Po drodze mijamy nowe mariny, dobrze zaprojektowane i wyposażone. Szczególnie miły okazuje się pobyt w Santoku. Natomiast do nowej Mariny w Grudziądzu trudno jest trafić brak jakiegokolwiek oznaczenia na rzece. Poznajemy bardzo fajnych ludzi obsługujących śluzy, rozmawiamy, a kolejne śluzy już czekają na nas gotowe otwarte, mają cynk że płynie DZ. Zresztą wszędzie wzbudzamy wielkie zainteresowanie, ludzie przychodzą, pytają skąd płyniemy, robią zdjęcia.

Zła wiadomość jest taka że jedna ze śluz lada moment idzie do remontu na dwa lata więc powtórzenie tego szlaku nie będzie na razie możliwe. Startujemy codziennie rano o 4:00, osoba która pierwsza wstaje odpala silnik i jedziemy do wieczora. Najdłuższy odcinek pokonany jednego dnia to około 200 km. Nasz 15 konny super chiński SeaKing na który odkładaliśmy przez 3 lata spisuje się tym razem bardzo dobrze. Ładuje nawet akumulator, ale ze stacyjki odpala tylko przez 2 pierwsze dni, później startuje od drugiego szarpnięcia. Od zejścia z Odry całą Wartę i Noteć płyniemy pod prąd i dopiero na Wiśle mamy z „górki”.

Na Wiśle musimy bardzo uważać, ściśle trzymać się znaków nawigacyjnych, a i tak 5 razy lądujemy na mieliźnie. Wydostać DZ przy trzech osobach załogi jest naprawdę trudno, a jedna osoba i tak musi zostać na łajbie. Na odcinku od Grudziądza płyną tylko Krzysiek i Zbyszek, a przed nimi Zalew Wiślany i pochylnie. Na Zalewie Wiślanym wieje 4 do pięć więc w 2 osoby jest co robić. Płyniemy na samym foku i bezanie a nad nami kłębią się czarne chmury. Zbyszek ma w pogotowiu czerwone race w przypadku wywrotki ma szybko walnąć racę i wiązać się liną do łodzi, wokoło nie widać żadnej jednostki. Przepływany obok Krynicy Morskiej ale nie zatrzymujemy się. Z oddali słychać dudnienie muzyki a my już odwykliśmy od cywilizacji.

Cumujemy w Piaskach 4 kilometry od granicy rosyjskiej. Bardzo serdecznie witają nas rybacy, wyciągają 5 litrów bimbru i wędzonego węgorza. Bardzo sowicie zaopatrują nas na dalszą podróż. Na granicy z Rosją zawracają nas kurty patrolowe. Okazuje się że jest szczyt NATO w Warszawie i panuje podwyższona gotowość. Nie mamy też wiz rosyjskich które nie są tanie więc zawracamy. Kierujemy się na Kanał Elbląski i pochylnie Całuny i Buczyniec oraz śluzy. Z tego ciekawego etapu nie mamy żadnego zdjęcia ponieważ nie mieliśmy ani aparatu ani telefonu z aparatem na łodzi.

Poprzez jezioro Ruda Woda wpływamy w kanał Bartnicki i dostajemy się na jezioro Jeziorak i do Iławy. W Iławie do Załogi dołączają Czesiek – ponownie oraz Waldi, Robert i Marek. W rozszerzonym składzie przez 3 dni żeglujemy po Jezioraku wzbudzając wszędzie duże zainteresowanie naszą drewnianą DZ. Na Jezioraku pusto, prawie wszystkie jachty stoją w marinach, prawie nikt nie pływa na żaglach. Dopiero w niedzielę w południe wypływa trochę jednostek. Jedną noc śpimy na DZ, ale w nocy trochę pada. Następny nocleg w Semianach gdzie uruchomiono nową marinę, jedną z 3 na Jezioraku. Wieczorem koncert szantowy, hulanka, swawola. W ostatnim dniu żeglujemy do Iławy, żegnamy się z Krzyśkiem, który postanawia jeszcze „odpocząć” po trudach wyprawy na Jezioraku i wracamy do Świdnicy.

Morskie Opowieści 

BOSMAN

Cumujemy przy pomoście w Marinie
Na pomoście tabliczka Pomost Rezydencki
Wszystkie miejsca z przykręconą nazwą jachtu.
Pytamy o bosmana.
Oj bosman jest dzisiaj od rana wkurzony słyszymy.
No cóż zapytamy.
Szukamy bosmana.
Czy możemy tam cumować ?
Bosman – nie ma takiej opcji.
A czym przypłyneliście?
No DZ mówimy.
A to muszę zobaczyć.
Bosman, przychodzi, patrzy i mówi, aaaa.. ta DZ to jak najbardziej może tu cumować 🙂

 

ANTYFULING

Stoimy przy pomoście w marinie.
Podchodzi starszy gość i mówi : Wy to jesteście chyba milionerami ?
Jak to odpowiada Krzysiek
No bo wie Pan my Kupferbronze w Danii to malujemy delikatnie tylko łodzie regatowe.
Krzysiek, naprawdę? Ja nałożyłem na całą DZ cztery warstwy.

 

Porty, śluzy i pochylnie na naszej trasie :

Malczyce
Ścinawa
Głogów
Nowa Sól
Ciągacice
Krosno Odrzańskie
Słubice
Kostrzyń nad Odrą
Gorzów Wielkopolski
Santok
Drezdenko
Śluza Krzyż Wlkp
Śluza Drawsko
Śluza Wieleń
Śluza Wrzeszczyn
Śluza Rosko
Śluza Mikołajewo
Śluza Pianówka
Śluza Lipica
Śluza Romanowo
Śluza Walkowice
Śluza Nowe
Śluza Krostkowo z jazem kołowo-iglicowym
Śluza Gromadno
Śluza Nakło Zachód
Śluza Nakło Wschód
Śluza Józefinki
Śluza Osowa Góra
Śluza Prądy
Śluza Czyżkówko
Śluza Okole
Śluza Miejska Bydgoszcz
Czersko Polskie
Pochylnia Całuny
Pochylnia Jelenie
Pochylnia Oleśnica
Pochylnia Kąty
Pochylnia Buczyniec
Kanał Bartnicki
Śluza Miłomłyn
Śluza Zielona
Jezioro Jeziorak
Iława

 

 

 

Nie przeszkadzajmy w domu !

swieta_2016_2

Koledzy, jutro ciężki dzień, świąteczne przygotowania idą pełną parą.

Nie przeszkadzajmy naszym żonom i spotkajmy się w piątek w klubie.

 

Zostało jeszcze coś niecoś ze spotkania opłatkowego.

Jutro będzie z nami nasz kol. Janek który specjalnie przyleciał z USA.

Spotkanie Opłatkowe 16 grudnia 2016

oplatek-2016

 

Serdecznie zapraszamy WSZYSTKICH SYMPATYKÓW  i  CZŁONKÓW  klubu QBRYG na Spotkanie Opłatkowe w piątek 16 grudnia 2016 o godz.19:00 na ul. Kraszowicką 65.

Corocznie spotkajmy się wszyscy aby w uroczysty sposób spędzić w gronie Przyjaciół ten szczególny wieczór.

Powspominamy rejsy, posnujemy plany, posłuchamy wieści, pośpiewamy i najważniejsze: POBĘDZIEMY RAZEM  JAK  RODZINA.

Wspólna wieczerza  tworzy klimat miejsca i sytuacji, a nasze grono wigilijne zawsze jest ujmujące i fantazyjne…. Będzie uroczo, jak zawsze.

Wigilia, ta nasza żeglarska zawsze jest udekorowana specjałami które przynoszą członkowie naszej żeglarskiej rodziny. Jeśli ktoś będzie w stanie coś przynieść to będzie wszystkim na pewno bardzo miło. Prosimy dać znać czym kto może Wigilię ubogacić (szwedzkie śledzie mamy już, więcej ich nie trzeba).

w imieniu Klubu: komandor

Sławomir Baliński

Ps. Zbieramy się po 10 zł na kawę ,herbatę i „dekoracje”.

Marek

Rejs Rzym-Kanary

Parę szczegółów odnośnie rejsu:

Płynąć będziemy jachtem s/y Amarant – Delphia 47, więcej szczegółów odnośnie jachtu tutaj: http://pl.delphiayachts.eu/yacht/delphia-47
Jacht ma AISa, EPIRBa, tratwę i inne niezbędne wyposażenie.

Rejs podzielony jest na dwa etapy:
Etap 1.
25.11 (Rzym) –> 7.12 (Malaga)
w jedno i drugie miejsce są bezpośrednie tanie loty z Polski
co do samych kosztów – jako, że rejs już niedługo ten etap będzie nieco tańszy od drugiego:
– koszt łódki: 400 zł /os.
– prowiant: ok. 160 EUR/ os.
– paliwo, mariny i inne: ok. 120 EUR / os.

Kasa jachtowa (prowiant, paliwo, mariny) do rozliczenia na bieżąco.

Etap 2.
7.12 (Malaga) –> 19.12 (Las Palmas)
– koszt łódki: 600 zł
– reszta jak w 1. etapie

W razie pytań dzwońcie do mnie – 512 357 509 – na każdy etap potrzebujemy 4 osoby,
żeby płynąć na spokojnie (poza mną jest już jedna osoba na pokładzie).

Mikołaj

 

Próchno i Rdza 2016

prochno-i-rdza-001

Lista chętnych na wyjazd w klubie.

Wyjazd we wtorek 4.10.2016 w nocy lub 5.10.2017 wcześnie rano – 7 miejsc w samochodzie.

Pozostałe osoby dojazd pociągiem.

Osoby chętne na wyjazd proszę o pilny kontakt z kol. Norbertem Karwowskim.

Idea zlotu

Zlot Próchno i Rdza organizowany jest co roku na wodach Zatoki Gdańskiej w drugi weekend października. Miłośnicy klasycznych jachtów o konstrukcjach drewnianych i stalowych spotykają się, aby móc pokazać społeczeństwu kawałek pływającej historii. Wszystkie te jednostki nie pozostają w tyle w dzisiejszych czasach, potrafią rewelacyjnie konkurować ze współczesną myślą konstruktorów jachtów laminatowych. Nie są co prawda tak przestronne, nie posiadają wygodnych kabin, wystarczy jednak pierwszy sztorm, by w pełni docenić stabilność i bezpieczeństwo masywnych kadłubów.

Zlot „stalówek” i „próchna” ma na celu zapoczątkowanie nowej tradycji, spotkania się i zasmakowania zdrowej rywalizacji podczas wspólnego rejsu po Zatoce Gdańskiej. Pod polską banderą pływa kilkadziesiąt takich jachtów. Większość z nich to stalowe „Jotki” oraz mahoniowe Opale. Mijają się od czasu do czasu na morzu. Zdarza się, iż dwie, czasem trzy spotykają się w jednym porcie. Mają one na swoim koncie wiele dalekich wypraw, które przyczyniły się znacząco do rozwoju polskiego żeglarstwa. Od kilku lat staramy się raz w roku zebrać w jednym miejscu jak najwięcej tych wspaniałych jednostek organizując zlot Próchno i Rdza.

Historia zlotu

Pierwszy zlot miał miejsce w 2009 roku. Spotkały się wtedy tylko jachty stalowe. Wprawdzie pojawiło się na nim raptem 7 jachtów, ale za to wszyscy jego uczestnicy byli ogromnymi miłośnikami „jotek” i od pierwszego dnia zostali wielkimi fanami imprezy. Dopiero rok później rozszerzono formułę o jachty drewniane. Na Hel, gdzie rozpoczęła się impreza przypłynęło już 9 jednostek i 102 uczestników. Kolorem zlotu został niebieski. W roku 2011 „czerwony” zlot zyskał kolejnych sympatyków i ilość jachtów wzrosła do 16! Wtedy też powstał pomysł, aby każdy jacht pod salingiem wywiesił flagę zlotu. Udało się również zrobić pierwsze zdjęcie grupowe wszystkich uczestników. 2012 rok to ponownie 16 jachtów i kolejne zadowolone osoby. Tendencja wzrostowa ilości jachtów niezmiernie cieszyła. Kolejna impreza to aż 24 jednostki oraz 248 osób. Kiedy taka liczba osób w żółtych koszulkach pojawiła się w portach, nie sposób było już ich nie zauważyć! Rekordowym okazał się jednak zeszłoroczny zlot, kiedy to na wodach Zatoki Gdańskiej spotkało się 26 jachtów z 250 osobami na pokładach. Cieszy również, że organizowana co roku parada jachtów zawsze cieszyła się ogromną popularnością wśród obserwujących ją osób.
Przez te 7 lat udało się w sumie zebrać 49 jednostek. Są takie, które były z nami przez wszystkie lata – s/y Wołodyjowski, s/y Mestwin czy jacht legenda Freya. Niektóre z nich jak np. Polski Len, dziś już nie pływają lecz czekają w hangarze na gruntowny remont. Fakt, że mogliśmy pokazać te jednostki napawa dumą i optymizmem.

prochno-i-rdza prochno-i-rdza-02

prochno-i-rdza-03